|
sobota, 28 maja 2011
Nadszedł moment w którym dokonuje się jakiś przełom. Coś się kończy, jakiś etap w moim życiu. Spędziłam tutaj ostatnie 3 lata dzieląc się swoimi radościami i frustracjami. Zaglądając do archiwum widzę jak wiele się zmieniło. Uznałam, że ta chwila jest odpowiednią, by zrobić coś co zasymbolizuje nowy początek. Bo koniec jest też przecież początkiem. Niniejszym zamykam więc tego bloga.
Ciąg dalszy nastąpi tutaj :)
piątek, 06 maja 2011
Mam dziś 0 w emocjonalnym biorytmie i tendencja jest malejąca. Wystarczy na mnie spojrzeć, by wiedzieć że biorytm się nie myli. Chce mi się spać, jednak jeszcze nie na tyle by zasnąć. Taki męczący półstan. Z wielu powodów czuję się dziś źle. W takim wypadku wchodzenie w interakcje z innymi ludźmi bywa ryzykowne. Gdybym wiedziała o tym od rana to wyłączyłabym trzeci budzik, nakryła się kołdrą i udała, że mnie nie ma. Ale zrobiłam to. Wstałam, wyszłam z domu, weszłam w te pieprzone interakcje, a później wróciłam tu pokornie. Byłabym zapomniała, że w między czasie napisałam maturę z angielskiego na dwóch poziomach. Gdy to wszystko się skończy, czeka mnie jeszcze jeden ważny egzamin, którego wraz z upływającym czasem zaczynam się coraz bardziej bać, bo w tym wypadku nic nie zależy ode mnie. Jestem tylko kartką papieru nie mającą żadnego wpływu na to co zostanie napisane. Dzisiaj poczułam, że się Ciebie boję. Dobrze się składa, że będziemy mieli już niewiele okazji by się spotkać. Nie chciałabym, żeby sprawa się skomplikowała, przecież dotąd było całkiem w porządku.
wtorek, 03 maja 2011
niedziela, 24 kwietnia 2011
Święta, które nie są wesołe, nie są spokojne, nie są nawet zdrowe - takie święta mam w pompie. Więc te mogłyby się dla mnie skończyć już teraz, albo nawet wcale się nie zaczynać.
wtorek, 12 kwietnia 2011
sobota, 09 kwietnia 2011
Kiedyś zostaniesz sam. Już jesteś. Aspołeczny. Powielasz schemat. I bronisz się przed zrozumieniem tego, jak bardzo potrafisz zatruwać cudze życie. Na zbyt wiele sobie pozwalasz i uwierz mi - to, że ludzie wybaczają, nie oznacza jeszcze, że zapominają. Krytyka jest Twoją ulubioną rozrywką i z całą pewnością zasługujesz na tytuł mistrza upadlania. Jeszcze niedawno łudziłam się, że już będzie dobrze, że się zmieniłeś i coś zrozumiałeś. Było zbyt sielankowo, co? Spokój jest nudny, dlatego go zmąciłeś. Chcesz nam zabrać kolejną osobę, którą kochamy. Boję się stąd wyjechać i zostawić ją samą. Tracę wiarę w to, że wszystko może się jeszcze ułożyć. Straciłam wiarę w Ciebie, zasłużyłeś na to. Nie przeczytasz tego, a ja jeszcze nie mam odwagi, by powiedzieć Ci to prosto w twarz. Ale jeśli czegoś nie zmienisz - zostaniesz zupełnie sam.
piątek, 01 kwietnia 2011
Tekst do wygrawerowania na nierdzewnej bransoletce, noszonej stale na przegubie na wypadek nagłego..
1.) JEŻELI COŚ CIĘ BOLI:
[Stanisław Barańczak]
sobota, 19 marca 2011
Podobno dziś Księżyc jest największy od osiemnastu lat. Nie wiem czy to coś zmienia, ale od czegoś musiałam zacząć. Prawda jest taka, że nie wiem o czym mam napisać, bo nic nie przychodzi mi na myśl, nie mam żadnej wiadomości, którą koniecznie chciałabym się podzielić, nie dzieje się absolutnie nic, co warte by było uwagi. Rzeczywistość na półtora miesiąca przed maturą jest monotonna, bezbarwna i męcząca. Jednakże po tygodniu nieobecności na blogu czułam obowiązek pojawienia się tutaj i pozostawienia po sobie śladu.
niedziela, 13 marca 2011
Jednodniowy wyjazd, a jednak prawie jak wakacje. Obiecuję znów przyjechać i zostać na dłużej - tak szybko jak tylko pozbędziecie się kota ;) Dziś przy okazji pisania zadania z angielskiego wspominałam sobie LŚ. To było coś nie z tej ziemi i chociaż dla tej jedynej w swoim rodzaju atmosfery chciałabym znów tam być. K. pojedźmy na LŚ, let's do it again! Jak widać bardzo staram się łączyć przyjemne z pożytecznym i za chwilę np. będę po raz setny oglądać "Pulp Fiction"<3 pod pretekstem zbierania materiałów do referatu z historii. Albo WOSu, whatever. Niech mi tylko ktoś powie, co zrobić żeby czytanie l****r nie bolało i pisanie pr********ji nie parzyło.
Urge Overkill - Girl, you'll be a woman soon
środa, 09 marca 2011
|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
|